To
nie było zwykłe wyjście w góry. To była podróż, nie tylko przez
przestrzeń, ale też w głąb siebie.
W ciszy natury zatrzymaliśmy się na chwilę inaczej niż zwykle. Stojąc na
pieńkach, bliżej ziemi i jednocześnie trochę ponad nią, pozwoliliśmy
sobie poczuć stabilność, obecność i uważność. Ten prosty gest stał się
początkiem czegoś głębszego.
Zwróciliśmy się w stronę góry, nie jak do krajobrazu, ale jak do żywej
obecności. Każdy na swój sposób. W ciszy
lub w słowach. Z pytaniem,
intencją albo po prostu z gotowością, by posłuchać.
To doświadczenie nie wymagało żadnych przekonań ani przygotowania.
Wystarczyła otwartość.
Co się wydarzało?
* zatrzymanie i wyjście z codziennego pośpiechu,
* kontakt z naturą jako przestrzenią wsparcia,
* symboliczne spojrzenie na własne wyzwania i kierunki,
* poczucie bycia częścią czegoś większego.
Nie szukaliśmy odpowiedzi na siłę. Raczej tworzyliśmy przestrzeń, w
której mogły się pojawić same.
To warsztat dla tych, którzy chcą doświadczać, nie tylko rozumieć. Dla
tych, którzy czują, że natura może być lustrem, przewodnikiem albo
cichym towarzyszem drogi.
Do zobaczenia :)